0 zł za interchange? A ile zapłacą klienci?

Z tego postu dowiesz się:

  • Jakie zmiany dotyczące opłaty „interchange” planuje Ministerstwo Rozwoju
  • Jak wygląda rynek płatności bezgotówkowych i czy poprzednie zmiany osiągnęły zakładane cele
  • Jakie skutki dla konsumentów może mieć dalsze obniżenia opłat „interchange”

Plany Ministerstwa Rozwoju

Ministerstwo Rozwoju w ramach programu „bezgotówkowa gospodarka” chce wdrożyć sieć kart płatniczych we wszystkich urzędach administracji publicznej. Ponieważ resortowi zależy na tym, aby opłaty za usługi administracji były prowadzone bezgotówkowo, powstaje pytanie: „kto miałby pokryć koszt realizacji każdej takiej transakcji?”. Wsparcie „bezgotówkowej gospodarki” ma sens, pod warunkiem, że Państwo na to stać. Resort wyszedł z propozycją, aby tzw. opłata interchange naliczana przy płatności kartami debetowymi została obniżona z obecnego 0.2% od wartości każdej transakcji do zera. Pomysł jest obecnie konsultowany ze Związkiem Banków Polskich i dwoma największymi organizacjami kartowymi  – MasterCard oraz Visa. Teoretycznie można pozbyć się w ten sposób dodatkowych kosztów, ale to nie oznacza, że usługa takich kosztów nie generuje, jeśli wydawca kart ją dostarcza, musi być też ktoś, kto za nią płaci. No właśnie, kto?

Dla banków ten scenariusz oznaczałby kolejne obciążenie obok m.in. ostatnio  podwyższonych wymogów kapitałowych, środków na program wsparcia kredytobiorców, zwiększonych wpływów do Bankowego Funduszu Gwarancyjnego (spowodowanych upadkami SKOK-ów), czy wprowadzonego w tym roku podatku bankowego. Nie uwzględniam w tym nowej ustawy dotyczącej kredytów frankowych, która wciąż czeka na ostateczny kształt i której koszt dla sektora nie jest jeszcze doszacowany.

To wszystko nie pozostaje bez wpływu zarówno na dostawców usług finansowych, jak i ich klientów. Jakich skutków mogą się spodziewać obie strony? O tym za chwilę.

Nie pierwsza, nie ostatnia obniżka

Gdyby Polska zredukowała opłatę interchange do zera, byłaby to precedensowa nowelizacja w skali UE. W 2015 r. byliśmy pierwszym krajem, który obniżył stawki interchange do poziomu 0.2% i 0.3% dla transakcji odpowiednio kartami debetowymi i kredytowymi z poziomu 0,5%, a wcześniej (lata 2011−2012) ok. 1,5–1,6% kwoty transakcji. Czemu miało służyć to obniżenie i czy osiągnęliśmy postawiony temu cel?

  1. Zwiększyć liczbę punktów handlowo-usługowych akceptujących płatności kartami płatniczymi

    Ze względu na wysokie opłaty interchange wielu przedsiębiorców nie decydowało się na instalowanie terminali płatniczych. Niższe koszty związane z użytkowaniem terminali POS, a szczególnie niższe koszty transakcji, miały zmotywować małych przedsiębiorców, by udostępnienia płatności bezgotówkowej w swoich punktach.

  1. Chronić konsumentów

    Ci przedsiębiorcy, który decydowali się na zainstalowanie terminali płatniczych i ponosili koszty ze względu na opłaty interchange, zwykle przenosili je na konsumentów w postaci droższych towarów lub usług. Przed zmianami w roku 2015 stawki interchange różniły się istotnie zależnie od tego, czy płatność była realizowana kartą debetową, czy kredytową z większym narzutem w przypadku tej ostatniej. Przedsiębiorcy, aby zamortyzować koszt tego narzutu konstruowali cenniki tak, jakby każda płatność za usługę czy towar była realizowana kartą kredytową, czyli po wyższym koszcie za płatność. W rezultacie niezależnie od tego jak klient płacił, zawsze płacił z najdroższą stawką. Obniżenie opłat interchange miało więc służyć zrehabilitowaniu pozycji konsumenta i zabezpieczeniu jego interesu.

  1. Zwiększyć użycie kart debetowych

    Celem miało być także zwiększenie aktywności w obszarze gospodarki bezgotówkowej i sukcesywne pozyskiwanie coraz większego wolumenu transakcji dokonywanych kartami płatniczymi. Przed obniżką stawki, mała penetracja terminalami płatniczymi i brak świadomości klientów, że operacje rozliczane bezgotówkowo mogą teraz obniżać poziom cen w sklepach, osłabiał płatność kartową.

Czy udało się osiągnąć postawione cele?

Spójrzmy na dane rynkowe – raport Narodowego Banku Polski, ‘Informacja o kartach płatniczych I kwartał 2016 r’.

Od momentu redukcji opłat, liczba punktów handlowo-usługowych akceptujących płatność kartami zwiększyła się o 20% (I kwartał roku 2016 do roku 2015), a liczba POS o 17% rok do roku.
interchange_1

Liczba punktów handlowo-usługowych, akceptujących płatności kartowe na koniec kolejnych kwartałów.

interchange_2

Liczba terminali POS, na koniec kolejnych kwartałów.

 

Zanotowano także większą aktywność w posługiwaniu się kartami płatniczymi przez konsumentów. Liczba transakcji bezgotówkowych wzrosła rok do roku o 29%, a średnia liczba transakcji bezgotówkowych pojedynczą kartą płatniczą z 15.5 do 20.1 (rok do roku).

 

interchange_3

Liczba transakcji bezgotówkowych.

interchange_4

Średnia liczba transakcji bezgotówkowych wykonanych pojedynczą kartą.

Jak widać, wszystkie wskaźniki pokazują, że jest dalszy wzrost zarówno w liczbie miejsc handlowo-usługowych i terminali POS, jak i w użyciu kart płatniczych przez samych konsumentów.


Czy zmiany proponowane przez resort mają sens?

Jeśli dane wskazują, że obniżenie stawki interchange miało stymulujący wpływ na gospodarkę bezgotówkową, to być może całkowite jej zniesienie tylko tę tendencję pogłębi. Być może.

Wyjdźmy najpierw od modelu ekonomicznego, czyli jak działa przepływ pieniędzy w relacji między bankami, punktami handlowo-usługowymi, organizacjami kartowymi i klientami.

 

model ekonomiczny_update

Przejdźmy przez ten proces zgodnie z modelem powyżej. Opłata interchange jest pobierana przez bank, który wydaje kartę płatniczą klientowi. Przedsiębiorca związany jest umową z bankami, które zajmują się autoryzacją i rozliczeniem transakcji. Pomiędzy bankiem emitującym kartę a bankiem/agentem rozliczającym są jeszcze organizacje kartowe. Bank emitujący karty płatnicze zarabia na każdej transakcji prowizję – to ona właśnie stanowi opłatę interchange. Organizacje kartowe zarabiają na prowizji od banków emitujących (pomniejszając w ten sposób ich przychody), a agenci rozliczeniowi na opłatach ściąganych od przedsiębiorców za dostarczenie terminali i obsługę płatności kartami. Przedsiębiorca, który znajduje się na końcu tego łańcucha, płaci najwięcej – skumulowaną opłatę interchange i koszty związane z bankiem / agentem rozliczeniowym.

Jak to wszystko może wpływać ostatecznie na skutki obniżenia stawki interchange dla wszystkich uczestników tego procesu, z klientem na czele?

Dla klientów

Cena za towary / usługi vs. koszty związane z obsługą w bankach

Wydaje się, że jeśli opłata interchange spada do zera, to przedsiębiorcy nie mają powodu wliczać obciążenia związanego z nią do ceny towaru/usługi, którą płaci klient. W rezultacie więc redukcja stawki powinna oznaczać dla konsumenta niższy koszt zakupu. Jeśli wartość bezgotówkowych transakcji w I kwartale 2016 r. wyniosła 48 mld zł, to ‘wyzerowanie’ kosztu z tytułu interchange i wynikający z niego spadek cen w sklepach mógłby z pozycji konsumenta wygenerować kwartalnie nawet do 0.2%*48mld zł = 96 mln zł oszczędności, a w ujęciu rocznym prawie pól miliarda złotych!

 

interchange_6

Wartość transakcji bezgotówkowych.

 

Jest jedno ale – doświadczenia innych krajów w tej materii. Badanie przeprowadzone w Stanach Zjednoczonych („The Impact of the U.S. Debit Card Interchange Fee Regulation on Consumer Welfare: An Event Study Analysis” – The Law School, the University of Chicago) wskazało, że wprowadzenie ograniczeń do opłaty interchange nie wpłynęło na pozytywną wartość ekonomiczną dla klientów. Obniżka stawki zwiększyła obciążenia po stronie banków, a te chcąc zamortyzować koszt, przesunęły go do taryf opłat i prowizji. Czyli to, co klient zaoszczędził na zredukowanych cenach, oddał i tak, tylko tym razem innemu uczestnikowi procesu. Podobne wnioski płyną z doświadczeń m.in. Australii. Ta prawidłowość ma swoje przyczyny i jak pokazuje historia może być powtarzalna. Co mogłoby to sprawić?

  1. Banki zrezygnują ostatecznie z programów lojalnościowych i podniosą opłaty za swoje usługi, aby odrobić straty z tytułu interchange.
  2. Przedsiębiorcy zatrzymają część zysków wynikających ze zniesienia interchange, co oznacza, że w cenach ta obniżka nie będzie dla klienta odczuwalna.

Użycie kart debetowych się zwiększy

Jeśli wzrośnie procent punktów wyposażonych w POS i powszechność płatności bezgotówkowych na poziomie administracji publicznej, można oczekiwać większej aktywności klientów w płatności przy użyciu kart.

Dla banków i organizacji kartowych

Zmniejszenie przychodów

Przychody banków, jak wynika z wcześniejszych estymacji, mogą spaść o prawie 0.5 mld w ujęciu rocznym. Mając na uwadze zysk sektora bankowego, który w 2015 roku wyniósł 13.1 mld zł, zmniejszenie jego przychodów o taką wartość, stanowi ok. 3% straty.

Mniejszy budżet na rozwój bezpieczeństwa i innowacje

Redukcja przychodów może oznaczać, że banki i organizacje kartowe będą szukać oszczędności w budżetach przeznaczonych na bezpieczeństwo i innowacje w systemie płatności bezgotówkowych. Ten punkt może nieść ze sobą ryzyko łatwiejszej infiltracji. Grupy specjalizujące się w nadużyciach o takim charakterze chętnie korzystają z luk w bezpieczeństwie. Co może oznaczać znowu stratę po stronie klienta.

W konsekwencji banki będą w dłuższej perspektywie:

Zwiększać opłaty za swoje usługi

Klienci mogą zostać skonfrontowani z podwyżkami na produktach bankowych. Przykład Stanów Zjednoczonych wskazał, że klienci stracili dużo więcej niż zyskali, właśnie z powodu wzrostu cen w obsłudze produktów bankowych.

Wprowadzać zastępcze opłaty za każdą transakcję

Banki mogą pójść dużo dalej. Na Węgrzech dość powszechną praktyką jest pobieranie opłat za każdą transakcję od klientów. Interchange może być więc zastąpiony podobną opłatą, tylko obciążającą bezpośrednio klienta.

Promować produkty z wyższą marżowością

Banki mogą skoncentrować akcję sprzedażową na produktach, które są bardziej dochodowe, a to może być osiągane kosztem klienta. Nie zawsze jego potrzeby muszą być realizowane poprzez zakup produktu o wysokiej dochodowości dla banku. Klient to samo zapotrzebowanie może obsłużyć korzystając z tańszego produktu.

Podsumowując:

  • Konsumenci mogą więcej stracić niż zyskać na dalszych zmianach opłaty „interchange”.
  • Zmniejszenie przychodów banków i organizacji kartowych może skutkować ograniczeniem inwestycji w bezpieczeństwo i innowacje na rynku płatności kartowych.

Co to oznacza dla Ciebie? Wiedząc, jakie trendy możemy oczekiwać na rynku finansowym?

PAMIĘTAJ!
  • Sprawdzaj warunki i małe czcionki w umowach z bankami
  • Zastanów się kilka razy, czy na pewno potrzebujesz danego produktu, który oferuje Ci bank
  • Analizuj cenę, którą płacisz i zawsze porównywaj oferty konkurencyjnych instytucji
  • Jeśli czegoś nie rozumiesz, to zapytaj lub zrezygnuj z zakupu
  • Stosuj regułę ograniczonego zaufania, zwłaszcza w najbliższej przyszłości
No Comments

Click on a tab to select how you'd like to leave your comment

Post A Comment

*