Sprawdź. czy „kurs sprawiedliwy” Ci się opłaca – przewalutowanie wg nowej ustawy

Zacznijmy od tego, że jest to projekt wymagający jeszcze weryfikacji kosztowej

po oszacowaniu jego skutków przez Komisję Nadzoru Finansowego oraz konsultacji z Ministrem Finansów. Jego kształt więc w obecnej wersji może nie być ostateczny.

Projekt regulacji był przez kilka miesięcy konsultowany ze środowiskami frankowiczów (w tym: Ruch Społeczny Stop Bankowemu Bezprawiu, Stowarzyszenie „Pro Futuris”). W piątek w wypracowanym na podstawie dotychczasowych ustaleń kształcie został im przekazany do zapoznania. Ruchy reprezentujące kredytobiorców walutowych już odbiły piłkę: zapowiadają złożenie w Sejmie własnego projektu ustawy, postulującego o usunięcie z umów klauzul abuzywnych oraz przewalutowanie kredytów we frankach i euro po kursie z dnia zaciągnięcia. Więc jeszcze się będzie działo…

To co wiemy na ten moment i jak rozumiemy projekt po pierwszym sczytaniu 16 stron dokumentu znajdziecie w tym poście, a o wszelkich uzupełnieniach sposobu interpretacji zapisów będziemy dawać znać na bieżąco z nowymi odkryciami J

Jakie są rozwiązania wynikające z projektu ustawy o „sposobach przywrócenia równości stron” w umowach na kredyty walutowe? Takie:

Projekt regulacji zakłada, że zadłużenie będzie przeliczane na złotówki po tzw. kursie „sprawiedliwym”. Kurs „sprawiedliwy” ma być ustalany w wyniku porównania kosztów kredytów walutowych do złotówkowych,  być wyliczany indywidualnie dla każdego kredytobiorcy, co oznacza, że będzie on różny dla poszczególnych zadłużeń oraz stosowany do końca spłaty kredytu. Algorytm odpowiadający za wyliczenie kursu jest zawarty w ustawie – poniżej podaję szczegóły.

Przeliczenie na złotówki: czarno na białym – ile straciłem, ile zyskałem

Więc w pierwszym kroku kredyt ma być przeliczony tak, jakby dług od początku był  zaciągany w złotówkach. Bank przedstawiałby klientowi kalkulację, z której wynikałyby warunki, na jakich udzielał kredytów dla klientów złotowych w czasie kiedy klient zaciągał ów zobowiązanie we frankach. Dzięki takiemu zestawieniu klient miałby jasną odpowiedź: w jakim stopniu dopłacił do wyższego kursu franka albo ile zyskiwał na spłacie z niższym oprocentowaniem, niż to, które obowiązywało dla obsługi kredytów złotówkowych. Takie zestawienie ujawniałoby też jakie obciążenia generował dla klienta stosowany przez bank spread walutowy, czyli słynna psująca krew uznaniowa indeksacja kredytu i rat jego spłaty.

W przypadku spreadów, kredytodawca będzie zobowiązany do dokonania wyliczeń różnic między stosowanym przez niego kursem, a kursem NBP. Następnie suma będzie odejmowana na wniosek konsumentów od kwoty przeznaczonej do spłaty. 

Kredytobiorca zgodnie z projektem otrzyma od banku:

  1. Różnicę pomiędzy kursem bankowym a kursem NBP dla kwoty wypłaty kredytu wraz z odsetkami
  2. Różnicę pomiędzy kursem bankowym a kursem NBP dla poszczególnych rat kredytu wraz z odsetkami
  3. Różnicę pomiędzy kursem NBP z dnia udzielenia kredytu a kursem bieżącym NBP dla tej ilości waluty obcej kredytu, która nie powstałaby, gdyby zastosowano kurs NBP dla wypłaty kredytu walutowego.

Suma z pkt a-c obniży wartość kapitału pozostałego do spłaty, a jeśli kredyt pozostały do spłaty będzie niższy, to nadwyżka zostanie wypłacona przez kredytodawcę.

Wyznaczenie kursu „sprawiedliwego”

I teraz najtrudniejszy – drugi krok – ustalenie „sprawiedliwego” kursu. Jak już klient wie, ile droższy jest jego dług w wyniku niekorzystnych różnic kursowych i spreadu w zestawieniu z kredytem w złotych, zaciąganym na taką samą kwotę, w tym samym czasie i na taki sam okres trwania spłaty, to teraz bank musi określić taki kurs franka, który tę krzywdzącą asymetrię usunie. Jaki więc powinien być kurs franka przez cały okres spłaty rat, aby dług klienta względem banku na dzień dzisiejszy był taki, jakby od początku trwania umowy kredyt był spłacany w złotych? Zgodnie z kalkulatorem załączonym do projektu, tak:

kurs sprawiedliwy dla frankowiczów

Tu możecie pobrać projekt ustawy i kalkulator do wyliczenia kursu dla swojego zobowiązania. Podajecie następujące parametry: kwotę kredytu w złotych, okres kredytowania wyrażony w miesiącach na jaki się zapożyczyliśmy (30 lat =360 miesięcy), rok i miesiąc podpisania umowy kredytowej.

SPRAWDŹ KURS SPRAWIEDLIWY DLA SWOJEGO KREDYTU – KALKULATOR

Szczegółowe wskazania dla banków, jak mają wyliczać „kurs sprawiedliwy”:

  1. Aby obliczyć kurs sprawiedliwy, kredytodawca będzie zobowiązany do ustalenia wysokości rat dla hipotetycznego kredytu złotówkowego.
  2. Przez hipotetyczny kredyt złotówkowy rozumie się kredyt udzielony w walucie polskiej, który byłby postawiony do dyspozycji w dniu postawienia do dyspozycji kredytu walutowego przy założeniu, że taka sama jest wartość kredytu, okres, sposób i terminy płatności, marża, stosowany byłby WIBOR zamiast LIBOR).
  3. Kredytodawca oddzielnie zsumuje spłacone raty kredytu walutowego oraz oddzielnie zsumuje analogiczne raty kredytu hipotetycznego.
  4. Następnie kredytodawca odejmie od sumy rat kredytu walutowego sumę rat kredytu hipotetycznego.
  5. Tak powstałą różnicę kredytodawca odpowiednio albo odejmuje albo dodaje do wartości udzielonego kredytu walutowego wyrażonego w złotych. Dodanie nastąpi, gdy kredytodawca walutowy miał korzystniejsze raty niż kredytodawca złotówkowy. Odejmowanie nastąpi, gdy kredytodawca walutowy miał mniej korzystne raty niż kredytodawca złotówkowy.
  6. Tak ustalony wynik kredytodawca podzieli przez saldo kapitału kredytu pozostałego do spłaty wyrażone w walucie obcej i tym samym otrzyma kurs sprawiedliwy.
  7. Ostateczną wartość raty kredytu kredytodawca ustali mnożąc ilość waluty obcej dla danej raty przez kurs sprawiedliwy.
  8. Wartość kapitału pozostałego do spłaty kredytodawca ustali mnożąc ilość kapitału w walucie obcej przez kurs sprawiedliwy.
  9. Kurs sprawiedliwy nie może być niższy niż kurs zaciągnięcia kredytu walutowego ani też wyższy niż aktualna wartość kursu waluty obcej.

Kurs „sprawiedliwy” jest kursem maksymalnym, ale czy na amen?

Kurs „sprawiedliwy” to zgodnie z projektem maksimum, po jakim klient spłacałby raty do końca trwania umowy kredytowej. Ale jeśli zdarzyłby się na rynku niższy kurs franka to znaczy, że klient mógłby mieć ten kurs jeszcze niższy. Kurs sprawiedliwy to wnioskując po zapisach projektu tylko graniczny próg powyżej, którego bank nie może ustalać. Kalkulacja w dół za to jest możliwa, ale z tym ograniczeniem, że kurs nie może być niższy niż kurs otwarcia, czyli zaciągnięcia kredytu walutowego.

Trzy mechanizmy restrukturyzacji kredytów

Projekt zakłada trzy warianty przywrócenia równości stron” w umowach na kredyty walutowe poprzez:

  1. restrukturyzację dobrowolną: czyli za zgodą banku, w wyniku, której zmianie ulega dotychczasowe oprocentowanie kredytu oraz obniżany jest dług kredytobiorcy na podstawie kursu „sprawiedliwego”, który określa maksymalny próg kursowy do spłaty długu. Bank musi zgodzić się na zmianę umowy, jaką ma zawartą z konsumentem i na warunkach określonych w ustawie dochodzi do aneksowania umowy.
  1. przymusową: czyli przy założeniu, że bank nie wyraża zgody na zastosowanie procedury dobrowolnej, klient ma prawo przyjąć do dalszej spłaty rat indywidualnie wyliczany „kurs sprawiedliwy”. Restrukturyzacja będzie wszczynana na wniosek konsumenta. Konsument wiedząc, jaki jest „kurs sprawiedliwy” w jego przypadku, składa wniosek, aby mógł on dokonywać spłaty kredytu po tym „kursie sprawiedliwym”, który jest wyliczany raz.
  1. przeniesienie własności nieruchomości w zamian za zwolnienie z długu: czyli instrument, który może zadziałać na banki „dopingująco” na banki, jeśli nie będą chciały przystać na restrukturyzację dobrowolną. Możliwość skorzystania z tego rozwiązania obwarowana jest pewnymi ograniczeniami:
  • kredytobiorca nie mógł zarabiać w walucie, w jakiej zaciągnięte jest zobowiązanie,
  • rata kredytu przekraczała 20% dochodu kredytobiorcy,
  • kapitał do spłaty na dzień wejścia w życie ustawy wzrósł o ponad 30% względem kwoty udzielonego kredytu.

Kogo ustawa obejmuje, a kogo nie?

Obejmuje: konsumentów, którzy wzięli walutowe kredyty mieszkaniowe na własne potrzeby. Nie obejmuje: przedsiębiorców, którzy odsetki włączali do kosztów uzyskania przychodów

W projekcie nie zapisano limitów związanych z metrażem mieszkania.

Pamiętajmy, że mówimy o łączne 170 mld zł zadłużenia gospodarstw domowych z tytułu kredytów walutowych (z czego 137 mld zł to kredyty frankowe).

Ile ta sprawiedliwość będzie kosztowała banki?

Ostateczny koszt tej regulacji dla sektora zostanie ujawniony po jego oszacowaniu przez KNF. Twórcy zakładają, że będzie on korzystny dla gospodarki. Przewidziane jest także zwolnienie banków z części miesięcznego nowo ustanowionego podatku bankowego z tytułu obciążeń wynikających z przewalutowań określonych ustawą. Wysokość zwolnienia nie mogłaby przekraczać 20 procent naliczonego w danym miesiącu podatku. Takie kompensowanie kosztu przewalutowań przy rozliczeniach podatku bankowego ma zdaniem ekspertów kancelarii sprzyjać stabilności sektora finansowego w Polsce.

Przemysław Bryks, Zastępca Dyrektora Biura do Spraw Narodowej Rady Rozwoju: „Zakładamy możliwość odliczania, bilansowania z podatkiem tych ubytków w zyskach po stronie banku, pochodzących ze spłaty kredytu po kursie „sprawiedliwym”. (…) Nie będzie to możliwość pełnego odliczenia, czyli wyzerowania podatku. Tylko zakładamy, iż każdorazowo, miesięcznie bank będzie mógł odliczyć do 20 proc. kwoty należnego podatku. Ale będzie to następowało w systemie kroczącym w przyszłość. (…) Kwota nieodliczona w danym miesiącu, będzie przechodziła na kolejne okresy. To będzie kumulowane.”

Projekt ustawy nie był konsultowany z bankowcami, więc eksperci kancelarii są przygotowani na możliwe reakcje niezadowolenia tej grupy z postanowień zawartych w regulacji. Trudno puścić bank w skarpetkach, ale już są pierwsze reakcje.

Według prognozy mBanku i przy założeniu, że każdy z uprawnionych zdecyduje się na przewalutowanie kredytu, straty sektora bankowego mogłyby sięgnąć 32 mld zł. Tymczasem analitycy uważają, że projekt nie powinien znacząco uderzyć w sektor.

Konrad Białas, główny analityk TMS Brokers: „Tym razem podstawowym kosztem dla banków byłby zwrot naliczonych spreadów na spłacanych ratach. Choć wątpliwości odnośnie projektu nie brakuje. Przede wszystkim niewiadomą jest, ile osób zdecyduje się na skorzystanie z mechanizmów przedstawionych w ustawie. Jednakże dobrowolność i „kompromisowe” warunki kursu sprawiedliwego sugerują, że zainteresowanie przewalutowaniem nie będzie duże i ostateczne koszty dla banków mogą być dalekie od najczarniejszego scenariusza.”

ZBP: nie ma mowy o kompromisie

Mieczysław Groszek, wiceprezes Związku Banków Poskich: Nie ma mowy o kompromisie, ponieważ ten musiałby być zawarty pomiędzy negocjującymi stronami, a my, bankowcy, w żadnych negocjacjach nie uczestniczyliśmy. Były dwa spotkania z bankami, ale nie uznałbym tego za konsultacje. Zresztą gdybyśmy w nich uczestniczyli, to na takie propozycje byśmy się nie zgodzili.”

Według ZBP podział kosztów przewalutowania jest nierównomierny. Niekorzystnie ocenia też indywidualizację procesu przewalutowania, która może zwiększyć jego koszty oraz możliwości zwolenienia z długu w zamian za nieruchomości. Czyli nic się nie podoba.

Co na to minister finansów – czekamy na szacunki KNF

Rozwiązania zaproponowane w projekcie są możliwe do przyjęcia, ale wymagają dopracowania w oparciu o szczegółowe kalkulacje z KNF. To czy wszystkie zapisy w przedstawionym kształcie zostaną przyjęte, wymaga analizy z punktu widzenia interesów Skarbu Państwa i konsultacji z innymi instytucjami odpowiadającymi za politykę monetarną i budżetową. Minister finansów jest otwarty na działania rozwiązujące problem w sposób sprawiedliwy, a zarazem bezpieczny dla całego systemu gospodarczego państwa. Czyli jednym słowem pomoc walutowiczom musi gwarantować stabilność systemu finansów publicznych.

Co na to KNF – prezydencki projekt wynika z braku reakcji banków

Łukasz Dajnowicz, rzecznik Komisji Nadzoru Finansowego: „Standardowo, jak przy każdym projekcie ustawy, KNF policzy skutki regulacji dla stabilności systemu finansowego. Prace nad ustawą to wynik braku ze strony banków dobrowolnej i adekwatnej reakcji na skokowy wzrost kursu franka, w tym braku zgody banków na systemowe rozwiązanie zaproponowane przez przewodniczącego KNF na początku 2015 r.(o szczegółach poniżej).

Przypomniał jednocześnie wskazania podane w stanowisku Komitetu Stabilności Finansowej, w skład którego wchodzi m.in. minister finansów, z 23 grudnia 2015 r.: „inicjatywy regulacyjne dotyczące nowych obciążeń dla instytucji finansowych, zwłaszcza banków, powinny być konstruowane rozważnie, tak aby nie wpływały negatywnie na stabilność systemu finansowego i nie ograniczały zdolności banków do kredytowania gospodarki.”

Mija rok od „czarnego czwartku”  brak kompromisu 

W ciągu minionego roku wszystkie strony sporu przygotowały różne propozycje pomocy zadłużonym w obcej walucie: reprezentacje kredytobiorców, instytucje państwowe, środowisko bankowe, grupy polityczne – do tej pory bez żadnego widocznego konsensusu w sprawie. Wyjątkiem było przyjęcie projektu Ministerstwa Finansów – funduszu wsparcia kredytobiorców mieszkaniowych, który zakłada do 1,5 tys. zł wypłacanych maksymalnie przez okres 18 mc dla kredytobiorców znajdujących się w trudnej sytuacji finansowej. Funduszu Wsparcia Kredytobiorców ma być uruchomiony jeszcze w styczniu 2016 r.

Warunki:

  1. Dotyczy wszystkich kredytobiorców – złotowych i walutowych
  2. Trudna sytuacja finansowa: status bezrobotnego (w dniu składania wniosku), wysoość raty przekraczająca 60 proc. dochodów gospodarstwa domowego
  3. Pomoc zwrotna nieoprocentowana – zwrot po dwóch latach od jej udzielenia z możliwością rozłożenia na 8 lat
  4. Obowiązuje do 31.12.2018 r.
  5. Decyzje o udzielenieu wsparcia będzie podejmuje Bank Gispodarstwa Krajowego
  6. Finansowanie: wypłaty z Funduszu Wsparcia Kredytobiorców utowrzonego w BGK o wartości 600 mln zł.  sfinansowanego przez banki proporcjonalnie do wielkości portfela kredytów mieszkaniowych.

Jak to wszystko wyglądało – szybki skrót:

Styczeń 2015
Szwarjcarski Bank Centralny uwalnia kurs franka
Przestaje bronic poziomu 1,20 wobec euro. Kurs CHF/PLN osiąga historyczne powyżej 5 zł. Stabilizuje się do ponad 4,2 zł. Nowa sytuacja onacza wzrost rat dla 530.000 osób zadłużomych w CHF o ok. 20% w stosunku do 12.2014 r. Wiele z tych kredytów osiągnęło wskaźnik LtV przekraczający 100 proc., skutkując tym, że wartość hipoteki była niższa niż wartość kredytu. Dla część zadłużonych we frankach oznaczało to także spłacenia większej kwoty zobowiązania, niż ją zaciągali na starcie umowy.

Licytacja propozycji – przedwyborcze „kto da więcej”


Propozycja Prawa i Sprawiedliwości

Założenie: umozliwienie zadłużonym w CHF występowanie do bankow o spłacenie kredytu po kursie z 14.01.2015 r. (sprzed uwolnienia)

„Sześciopak” Związku Banków Polskich

Założenia:

  1. uwzględnienie przez bank ujemnych stawek LIBOR przy ustalaniu wysokości oprocentowania
  2. zmniejszenie przez banki spreadu walutowego (przez okres 6 mc.)
  3. okresowe zawieszenie spłaty raty kapitałowej (dotyczy zamieszkujących kredytowaną nieruchomość)
  4. rezygnacja z żądania nowego zabezpieczenia (dotyczy terminowo regulujących zobowiązania)
  5. umożliwienie bezprowizyjnej zamiany kwoty kredytu po kursie równym średniemu kursowi NBP
  6. uelastycznienie zasad restrukturyzacji kredytu (dotyczy zamieszkujących kredytowaną nieruchomość)

+ wystąpienie do MF i umorzenie konsekwencji podatkowych wobec klientów, którzy dokonują formalnie korzystnych operacji finansowych z kredytem w CHF

Propozycje Ministerstwa Gospodarki:

Rekomendacje dla banków:

  1. uwzględnienie przez banki ujemnej stawki LIBOR
  2. bezprowizyjne przewalutowanie kredytu, po bieżącym średnim kursie NBP
  3. wakacje kredytowe do 3 lat i wprowadzenie limitu wysokości rat na poziomie z końca 2014
  4. rezygnacja z żądania dodatkowego zabezpieczenia (np. wykupienia ubezpieczenia)

Rekomendacje zmian prawnych i regulacyjnych:

  1. ograniczenie ryzyka kursowego dla kredytobiorców – w chwili piku CHF powyżej pewnego poziomu ryzyko ponosiłby bank, w chwili spadku kredytobiorca dzieliłby się częścią zysku
  2. dodatkowe ubezpieczenia od zmian kursowych tylko przez jakiś czas (większa odpowiedzialność banków)
  3. umorzona część kredytu nie będzie opodatkowanym przychodem
  4. umorzona część kredytu zaliczona do kosztów uzyskania przychodu banków
  5. roszczenia banku tylko do wartości mieszkania – dla nowych kredytów
  6. elastyczność w obsłudze kredytów (złotowych i walutowych) –możliwość zamiany nieruchomości na nieruchomość wymagającą niższych rat kredytowych, restrukturyzacja zadłużenia przez rozterminowanie spłat, przyjęcie rozwiązań ugodowych
  7. trudna sytuacja kredytobiorcy – wsparcie finansowe w obsłudze kredytów walutowych i w PLN (pomoc zwrotna i czasowa)

Komisja Nadzoru Finansowego –przewalutowanie z podziałem kredytu na 2:

  1. zabezpieczony hipotecznie odpowiadający odpowiedniemu kredytowi zaciągniętemu wcześniej w PLN
  2. niezabezpieczony hipotecznie, wyrażający w przybliżeniu konsekwencje osłabienia PLN do CHF

Mechanizm:

Kredyt niezabezpieczony hipoteczny zostałby w połowie spłacony przez kredytobiorcę, a w połowie umorzony;
Warunek: pokrycie prze kredytobiorcę różnicy pomiędzy sumą dotychczasowych rat spłaty we franku, a suma rat spłaty, jaką musiałby zapłacić, gdyby posiadał kredyt w PLN.

Związek Banków Polskich – fundusze pomocowe:

Propozycja utworzenia specjalnych funduszy pomocowych (uzupełnienie pakietu pomocowego przedstawionego w styczniu):

  1. Fundusz Wsparcia Restrukturyzacji Kredytów Hipotecznych (ze środków bankowych) – pomoc kredytobiorcom, którzy na skutek niekorzystnego wydarzeni losowego utracili zdolność do samodzielnej okresowej obsługi kredytu (dotyczy zadłużonych we wszystkich walutach  + spełniających określone warunki specjalne).
  2. Sektorowy Fundusz Satabilizacyjny – dopłata do rat kredytowych w sytuajach istotnego umocnienia się CHF, Warunki: zobowiązanie kredytobiorcy do przewalutowania kredytu na PLN
  3. wprowadzenie możliwości zamiany zabezpieczenia kredytów hipotecznych na inne adekwatne zabepieczenie (na wniosek kredytobiorcy)

Platforma Obywatelska: 50/50

Mechanizm:

  1. możliwość przewalutowania kredytów po kursie bieżacym (NBP), z dnia poprzedzającego wystąpienie z wnioskiem
  2. koszty operacji rozłożone między banki i kredytobiorców 50/50
  3. połowa kosztów miałaby być zostać umorzona, a połowa rozłożona na raty oprocentowane według referencyjnej stopy NBP – obecnie 1,5 proc.

Warunki: (miałoby objąć 20 proc. kredytów frankowych)

  1. dotyczy kredytów na mieszkanie nie większe niż 75 m kw. Kub dom o maksymalnej powierzchni 100 m. kw.
  2. mieszkanie musi być jedynym posiadanym przez właściciela i użytkowanym na własne potrzeby
  3. w pierwszym roku obowiązywania ustawy (przewalutowanie ma być możliwe do 2020 r.) mogłyby z niej skorzystać osoby, których wartość kredytu do wartości zabezpieczenia (mieszkania) wynosi 120 proc. i więcej, w kolejnym roku 100-120, a wnastępnych dwóch latach ponad 80 proc.
  4. Limity nie dotyczą rodzin z trójką i więcej dzieci

Sojusz Lewicy Demokratycznej: poprawka do projektu ustawy PO – 90/10

Mechanizm:

Zamiast podziału kosztów między bank a kredytobiorcę w proporcji 50/50 proc., 90 proc. kosztów restrukturyzacji kredytu miałoby być przeniesione na bank.

Sejm rezygnuje z procedowania projektu PO (50/50)- podejrzenie niezgodności ustawy z konstytucją:

  1. warunki ustawy ograniczają grupę beneficjentów (ok. dwóch trzecich frankowców pozostawałaby pod presja ryzyka walutowego)
  2. ograniczenia: powierzchnia spłacanego mieszkania/domu nie może przekroczyć 100/15o mkw., LtV kredytu wyższe niż 80 proc.

Uzasadnienie:

powierzchnia nieruchomości jest wartością stałą, LtV natomiast może ulegać wahaniom w czasie, przy kredytach walutowych saldo zmienia się nawet z dnia na dzień w rytm zmian kursowych. O tym czy komuś należy się przewalutowanie czy nie może decydować przypadek.

Czekamy na…burzę

No nic. Póki co mamy kalkulator, na podstawie którego możemy sobie policzyć ewentualne korzyści, ale w związku z tym, że jeszcze nie wiemy ile ten cały interes może kosztować, proponuję podejść do sprawy z umiarkowaną ekscytacją. Pogodzenie interesów wszystkich stron z założeniem: nie uprzywilejowujemy ani dyskryminujemy żadnej grupy kredytobiorców i jednocześnie nie psujemy bezpieczeństwa finansowego, jest więcej niż karkołomne, oby możliwe.

Będziemy relacjonować, jak wygląda temat, jak ogłoszone zostaną szacunki KNF. Do tego czasu pewnie będzie uber nerwowo…

No Comments

Click on a tab to select how you'd like to leave your comment

Post A Comment

*