8 zasad, jak sfinansować wakacje, żeby po nich nie zabnkrutować.

8 zasad, jak sfinansować wakacje, żeby po nich nie zabnkrutować.

Dwa słowa wstępu, żebyście wiedzieli, czego się po tym poradniku spodziewać.

Po pierwsze, na pewno nie doradzi, jak uczynić wakacje najlepszym okresem oszczędnościowym w roku. Nie zakrzywiamy rzeczywistości – wiemy, że to taki czas w kalendarzu, kiedy oszczędzanie spada na koniec listy budżetowych priorytetów i nie ma co się kokietować. Ale! To, że nie specjalnie zasilasz w tym okresie swoje rezerwy finansowe, nie oznacza, że masz ‘dyspensę’ na upłynnienie ich co do grosza i dorobienie sobie jeszcze minusa kredytowego, trzy razy większy od tego, na jaki rzeczywiście Cię stać.

Podejdź do tematu spełniania wakacyjnych marzeń cash-flowowo.

Rozpisz plan, ile zamierzasz wydać i czy możesz to pokryć z „bufora oszczędnościowego” – najbezpieczniej rzecz jasna dla budżetu, jeśli sprawisz sobie urlop z własnej kieszeni. Jeśli nie masz na to dostatecznych zasobów, unikaj za wszelką cenę spontanicznego zaciągania kredytu. Finansowanie wakacji z pożyczonych pieniędzy powinno być przemyślane i z wyobraźnią sięgającą dalej, niż samo przyjemne wydawanie, czyli na jakich warunkach powinieneś pożyczyć, żeby późniejsza spłata była dla Ciebie do udźwignięcia.

Szerokim łukiem omijaj chwilówki, firmy pożyczkowe – to najdroższy dług, jaki możesz sobie sprezentować.

Nie dopuść do sytuacji, w której będziesz musiał szukać finansowania pod presją czasu – znalazłeś super ofertę last minute z terminem wylotu jutro – to najszybsza droga do pójścia na pożyczkowe skróty x razy droższe, niż to co mógłbyś uzyskać, gdybyś nie musiał organizować kredytowania w wersji 5 min, bez dowodu, BIK i po drugiej stronie ulicy, żeby mieć czas na spakowanie.

Wakacje mają to do siebie, że się kiedyś z nich wraca.

Dla własnej higieny życiowej i nie zaprzepaszczenia psycho-fizycznego efektu tych 2 tygodni laby, zaplanuj racjonalnie obsługę tych pourlopowych zobowiązań. Jeśli przewidujesz, że będziesz na styk, trzymaj rękę na portfelu – określ sobie dzienne limity rozporządzalne i najlepiej płać w gotówce (ubytek plastikowego pieniądza trudno zmaterializować, a to sprzyja wyjeżdżaniu poza limitową kreskę). Nie ma wyjątków od reguły, po prostu trzymaj się planu i jak zdarzy Ci się go przekroczyć, następnego dnia skoryguj, o ile mniej możesz wydać.

Jednym słowem, jak sfinansować wakacje, żeby nie skończyć z wydrenowanym portfelem i finansowym kacem na resztę roku. Pamiętaj, żadne wakacje (nawet te życia) nie są warte zafundowania sobie strukturalnego zadłużenia, a już na pewno nie bankructwa.

O tym jest ten poradnik – co zrobić, żeby po wakacjach nie pójść z torbami i wydać tyle, na ile możesz sobie realnie pozwolić w wersji „za własne” i „za pożyczone”.

No Comments

Click on a tab to select how you'd like to leave your comment

Post A Comment

*