Plan finansowy i … na życie. Taki, który wreszcie zadziała.

Następny nowy rok i wszechobecna kampania noworocznych postanowień

w reklamach preparatów do rzucania palenia, w audycjach z psychologami, coachami i na łamach sieciowych poradników, w których co roku piszą o tym samym tylko innymi słowami – czego nie robić, co i jak robić, żeby postanowień dotrzymać, jak nie dać się zdemotywować, jak dobierać postanowienia, żeby były możliwe do zrealizowania, a jak nie masz pomysłu na własne, to z jakich ‘the best of…” możesz sobie zapożyczyć, żeby a nóż w Twoim życiu coś zmieniły na lepsze. I tak w koło Macieju przez prawie okrągły styczeń co roku.

No ale ostatecznie nie ma na co się wkurzać, bo to przecież dopingowanie do dobrego, do naprawiania rzeczy na lepsze, do większej samodyscypliny i kontroli nad swoim życiem. A jednak jakoś podskórnie ‘działa na nerwy’, bo czujesz tę presję wymyślania jakiś to do / not to do, których tak naprawdę nie chcesz, w które nie wierzysz, bo nawet połowa z nich nie jest Twoja, tylko męża/żony, teściowej i szefa. Dlaczego nie Twoja? Bo może nauczyłeś się robić takie rzeczy, które w pierwszej kolejności zadawalają innych, a w ostatniej kolejności Ciebie, jeśli w ogóle to rzeczy, które chcesz robić. Czyjeś oczekiwania wobec Ciebie wcale nie muszą się pokrywać z Twoimi celami na życie.

No i tu się zaczyna prawdziwa lekcja. Po co to w ogóle robić – te postanowienia? Bo tak się przyjęło? Ktoś kiedyś sobie tak wymyślił i wdrukował nam kolejny kompleksogenny nawyk, o którego realizacji część z nas zaraz po postanowieniu zapomina, część w ogóle nie planuje jak ma go zrealizować, część mimo planu odpada w połowie, a jeszcze inna część dochodzi do wniosku, że postanowienia w ogóle nie mają sensu, bo nigdy się ich przecież nie spełnia. Ale za to wszyscy wiemy, że warto je zapisać na kartce, mieć względnie pod ręką, zaglądać raz na jakiś czas i mieć nadzieję, że się spełnią. I tym sposobem noworoczna lista postanowień staje się listą wielokrotnego użytku, bo tak jak z marzeniami, postanowienia spełniają się tylko wtedy, kiedy ktoś ma determinację je spełniać. Posiadanie życzenia i woli, żeby się spełniały, jest jeszcze odległe od decyzji ich spełniania. A jak rozpoznać, że masz decyzję, a nie tylko życzenie? Po tym, czy podejmujesz jakieś konkretne działanie w kierunku realizacji tego założenia. Jeśli nie ma działania, to znaczy, że o niczym tak naprawdę jeszcze nie zdecydowałeś. I tym sposobem połowa tego noworocznego planowania wyhodowana na życzeniowym ‘postanawiam’ okazuje się o kant … potłuc.

No dobrze to już mniej więcej wiemy dlaczego nam nie wychodzi, mimo, że się nam wydaje, że przecież bardzo chcemy, żeby nam wyszło. A teraz w 7 punktach dlaczego warto mieć te postanowienia, co robić i jak robić, żeby ich dotrzymać:

Zasada nr 1: „Najpierw skaczesz w dół; skrzydła rozwijasz w trakcie spadania.” (Ray Bradbury, autor powieści science fiction i fantasy)

Nie ma czarów – każda zmiana, osiągnięcie czegoś zaczyna się od decyzji, by spróbować, zacząć. Żeby dobiec musisz najpierw wyjść z bloków startowych. Czy natomiast podejmujesz tę decyzję z początkiem nowego roku, czy na jego koniec, ma o tyle znaczenie, że za rok możesz żałować, że nie zacząłeś tego właśnie dzisiaj. Przestań czekać – na lepszy czas,  lepszą koniunkturę, więcej pieniędzy, zdrowia i ładniejszą pogodę. Zasada jest prosta – jeśli będziesz robić to, co robiłeś do tej pory, wciąż będziesz dostawać to, co dostawałeś do tej pory. Jeśli chcesz czegoś innego, niż to co masz teraz, musisz też zrobić coś innego niż zawsze, by to osiągnąć. I możesz być pewny, że: „Wszystko to czego pragniesz, jest poza Twoją strefą bezpieczeństwa” (Robert Allen, współautor „The One Minute Millionaire”) i na tym polega wyzwanie, droga do tego, czego chcesz powinna Cię rozwijać, musi być więc ambitna i wiązać się z pewnym ryzykiem, żebyś wiedział, że robisz jakiś postęp. Tylko nie daj się wystraszyć – połowa tych problemów, które sobie wyobrażasz po drodze może się nigdy nie wydarzyć. Nic nie ryzykujesz próbując.

Zasada nr 2: „Nie możesz zatrudnić kogoś innego, by zrobił za ciebie Twoje pompki” (Jim Rohn, filozof motywacyjny)

Jeśli chcesz mieć jakiś pożytek z tych działań, musisz je zrobić sam. Nic się nie wydarzy, co chciałbyś, żeby się wydarzyło, jeśli nie zaczniesz działać. I pamiętaj – nie idź ze sobą na kompromis, zmiana postanowienia na mniej niż chcesz w trakcie drogi do jego spełnienia, jest tak jakbyś wystartował w biegu na 1000 i skończył na 60-ce. Jeśli ograniczysz swój wybór do tego, co wydaje Ci się możliwe lub rozsądne, możesz stracić kontakt z tym, czego naprawdę chcesz.

Zasada nr 3: Plan działa, jeśli działasz zgodnie z planem!

Ta zasada jest taka sama dla wszystkich. Zapisz, co musisz zrobić, żeby zrealizować to, czego chcesz. To są podstawy Twojego działania – trzymaj się ich. Żadne środki doraźne nie dadzą Ci trwałego efektu. (cytując słynnego golfistę Jacka Nicklausa)

Zasada nr 4: „Twoje życie układa się w takim stopniu, w jakim dotrzymujesz swoich zobowiązań” (Werner Erhard, założyciel organizacji szkoleniowej est)

Każde zobowiązanie, które na siebie bierzesz, składasz wobec siebie samego. Bierzesz 100% odpowiedzialności za to, co postanowiłeś. Niezależnie od tego, czy Twoim celem jest poprawienie relacji z konkretnymi ludźmi, zadbanie o stan zdrowia i lepszą kondycję fizyczną, zwiększenie wysokości dochodu, zredukowanie długów, czy inne – tylko Ty możesz i masz wpływ na jakoś i wynik tego starania.

Zasada nr 5: Zero wymówek, tłumaczeń i szukania winnych.

To Ty jadłeś całe to niezdrowe jedzenie. To Ty nie powiedziałeś ‘nie’! To Ty przyjąłeś tę robotę i Ty ją kontynuowałeś. To Ty postanowiłeś im uwierzyć. To Ty zignorowałeś swój wewnętrzny głos. To Ty porzuciłeś swoje marzenie. To Ty to kupiłeś. To Ty się o to nie zatroszczyłeś. Jeśli uzmysłowisz sobie, że to Ty stworzyłeś swoją obecną sytuację, będziesz miał większe poczucie sprawczości nad zmianą tego i decydowaniem, jak ma wyglądać to, co spotyka Cię teraz. Pamiętaj, że nie jesteś tutaj żadną ofiarą.  Świat, gospodarka, czy pracodawca nie jest Ci nic winien. Sam musisz sobie stworzyć warunki do lepszego życia. Przykład: Zrób wszystko, co w Twojej mocy, aby poprawić warunki swojej pracy, wynagrodzenia, albo poszukaj sobie nowej. Od teraz decydujesz tak, jakby cała odpowiedzialność za to co Cię spotyka i omija była w Twoich rękach. Jeśli coś nie dzieje się tak, jak zaplanowałeś to zadaj sobie 2 pytania:

1. Co zrobiłem, czego nie zrobiłem doprowadzając do takiej sytuacji?
2. Co następnym razem muszę zrobić inaczej, by uzyskać efekt, o jaki mi chodzi?

Zasada nr 6: Jeśli już tę decyzję podejmiesz, a więc postawisz sobie cel i zaczniesz działać w jego kierunku,  przekonasz się, że rzeczy potrzebne do jego zrealizowania masz pod ręką.

Jak sobie w tym pomóc? Działaj tak, jakbyś był już tam, gdzie chcesz się znaleźć, beż umiejętności wyobrażenia siebie osiągającego cel, to do czego dążysz może być dla Twojego umysłu zbyt abstrakcyjne. Otaczaj się do tego ludźmi, którzy Cię inspirują, rozwijają się, którzy chcą się uczyć i są szczęśliwi. „Jesteś średnią pięciu osób, z którymi spędzasz czas” (Jim Rohn, milioner i popularny pisarz) Nie jest niczym złym, żeby być w tym doborze ludzi wybiórczym, skoro stajesz się jak ci, z którymi spędzasz najwięcej tego czasu.

Zasada nr 7: I pamiętaj nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że jego realizacja wymaga czasu. Czas i tak upłynie.

Nie poddawaj się, jak już jesteś na tej drodze: „Zawsze jest za wcześnie, by zrezygnować” (Norman Vincent Peale, autor książek motywacyjnych), z reguły najbardziej dające w kość trudności są zaraz przed sukcesem. Daj sobie czas, żeby osiągnąć to, czego chcesz. Bądź wytrwały:

Co jest dla ciebie ważne w tym 2016?

Są różne postanowienia – takie które są dla nas bardzo osobiste i wynikają z konkretnych doświadczeń, więc muszą być równie konkretne i na nich oparte. Szczególnie takie, w których określasz, co jest naprawdę dla Ciebie ważne. Warto poświęcić trochę czasu, żeby zastanowić się nad tym. I takie, które są bardziej uniwersalne, ale mogą istotnie poprawić komfort naszego życia, poczucie naszej kontroli nad ważnymi sprawami i co ważne – ich wyniki są sprawdzone i powtarzalne!

Skupimy się więc na tych ostatnich, a tę resztę zostawiamy Waszej refleksji.

  1. ⇒  5 rzeczy, które ułatwią Ci lepsze zarządzanie sobą:

    1. Zrób sobie weekend na spisanie „spraw do zamknięcia”:

      Co powinieneś doprowadzić do końca, z czego zrezygnować, co przekazać komuś, zanim skupisz się na nowych, innych działaniach, co Cię irytuje. Zrób taką listę i przy każdej z wymienionych w niej spraw zapisz w punktach, jak ją zamkniesz. Wybierz z listy te pozycje, których uregulowanie zwolni najwięcej Twojego czasu, energii i myślenia. Przyjmij jeden duży temat na kwartał. Przykłady takich spraw z mojej listy: notes z niezrealizowanymi pomysłami z ubiegłego roku, niedokończony projekt – bez informacji zwrotnej, warunki umowy do renegocjacji, zobowiązania finansowe (moje wobec innych, czyjeś wobec mnie), nieposegregowane dokumenty, ważne pliki komputerowe do backupu, za mało czasu dla rodziny i przyjaciół, relacje z niewyjaśnionymi urazami i rzeczami do powiedzenia, przegląd samochodu, rachunki do zamknięcia, szafa z ciuchami, których nie noszę, wymiana błotników w rowerze.

    2. Lista rzeczy „co nie działa, tak jakbym chciał/-a”:

      Spróbuj zrewidować swoje położenie w 7 obszarach (finanse, kariera / biznes, czas z rodziną, zdrowie, relacje, rozwój osobisty, czas wolny, wygląd, robienie czegoś dla innych) i zadać sobie, najbliższym, współpracownikom, przyjaciołom pytanie: Co szwankuje? Jak możesz/możecie to naprawić? Czego potrzebujesz, a czego potrzebuje druga strona? Jak możesz/możecie sobie pomóc, by coś rozwiązać? Wybierz jedno działanie z danego obszaru, ustal czas na jego realizację, zrób to i idź do następnego.

    3. Przestań się ograniczać swoimi przekonaniami na temat niedostatecznych możliwości:

      Że nie wiesz, jak to zrobić, że nie ma nikogo, kto mógłby Ci pokazać, że nie jesteś dość wytrwały, że masz za mało czasu, że to nie jest dobry moment. Zmień sposób myślenia o sowich zdolnościach i zasobach. Masz wybór między trwaniem przy „chciałbym to, czy tamto, ale…” a „chcę to i to i mogę to zrobić”.

    4. Zrób listę nawyków, które mają negatywny wpływ na skuteczność Twoich działań, Twoje samopoczucie, Twoje relacje z innymi: 

      Typu odkładanie rzeczy na później, płacenie rachunków na ostatni moment, nie dotrzymywanie czasu dostarczania dokumentów, zadań, opóźnianie się ze spłatą zobowiązań, nieefektywne wykorzystanie czasu pracy w ciągu tygodnia i zabieranie pracy do domu na weekend, spóźnianie się na spotkania. Drugi krok – co zrobić, żeby zmienić nawyk na produktywny? Np. chcę wyrobić sobie nawyk zamykania wszystkich spraw w pracy do popołudnia w piątek, by nie zabierać pracy na weekend. Co konkretnie zrobisz, żeby ten cel osiągnąć i jak podtrzymasz swoją motywację? Lista zadań na tydzień do zamknięcia do piątku, od razu będziesz wysyłać dokumenty, o które Cię ktoś poprosił, mniej czasu na pogaduchach przy ekspresie do kawy… Wybierz 4 nowe nawyki, które chciałbyś zmienić/wprowadzić w nowym roku, do pracy nad każdym z nich przeznacz 3 miesiące – badania potwierdzają, że zachowanie powtarzane konsekwentnie przez 13 tygodni staje się trwałym nawykiem. Jak sobie pomóc w zachowaniu dyscypliny przez ten czas? Może dobrym wsparciem będzie opracowanie jakiegoś systemu przypominającego o wykonywaniu danej czynności: postity w różnych miejscach, alarm w telefonie, notyfikacja w kalendarzu/poczcie elektronicznej, umówienie się z kimś na wspólne monitorowanie swoich postępów, zasada „żadnych wyjątków”.

    5. Czerp motywację, wzorując się na najlepszych:

      Poczytaj biografie ludzi sukcesu, zainwestuj w inspirującego audiobooka, którego będziesz mógł/-a słuchać w drodze do pracy samochodem, wybierz się na szkolenie motywacyjne.

⇒  5 rzeczy, które pomogą Ci tworzyć lepsze relacje z ludźmi i udoskonalać te, które już stworzyłeś (w rodzinie, wśród przyjaciół, w pracy, w nowych środowiskach):

  1. Odmawiaj bez poczucia winy:

    Trenuj mówienie „nie” rzeczom i osobom, które mają moc wejść CI na głowę, zdominować Twój czas i zabrać energię na realizację Twoich rzeczywistych celów.

  2. Częściej słuchaj:

    Dąż do bycia bardziej zainteresowanym niż interesującym. Staraj się maksymalnie koncentrować swoją uwagę na zainteresowaniu osobą, której słuchasz, niż dążeniu do bycia interesującym. Najlepszą drogą do zbudowania zaufania, przychylności i otwarcia się drugiej osoby na Ciebie jest okazanie jej autentycznego zainteresowania, słuchania jej z ciekawością i zaangażowaniem.

  3. Dotrzymuj zobowiązań: „Nigdy nie obiecuj więcej, niż możesz dać” (Publilius Syrus)

    ⇒  Podejmuj się tylko tych zobowiązań, które zamierzasz dotrzymać: jeśli to nie jest coś, czego naprawdę chcesz, a bardziej służy pozyskaniu czyjejś aprobaty, jest duże ryzyko, że nie dotrzymasz słowa.
    ⇒  Zapisuj wszystko, do czego się zobowiązujesz: jeśli zapomnisz zrobić to, do czego się zobowiązałeś, efekt będzie taki sam, jakbyś postanowi tego nie dotrzymać.
    ⇒  O każdym zagrożonym/nie dotrzymanym zobowiązaniu informuj drugą stronę jak najszybciej: w taki sposób dajesz wyraz szacunku dla czyjegoś czasu, potrzeb i minimalizujesz straty powstałe wskutek zmiany planu.
    ⇒  Naucz się częściej odmawiać: przemyśl, czy masz na to czas i co będziesz musiał poświęcić, jeśli się zdecydujesz na to zobowiązanie.

  4. Okazuj ludziom uznanie i wdzięczność: 

    Najczęstsze powody odchodzenia ludzi z pracy: „poczucie, że szefostwo mnie nie docenia”, „moje szefostwo nie przypisuje mi znaczenia”, „nie spotykam się z uznaniem za swoją pracę”.

  5. To co mówisz o innych ma znaczenie:

    Postaraj się w każdej osobie, z którą masz do czynienia odnaleźć coś pozytywnego, mów prawdę, postaraj się przy każdej okazji podnosić ludzi na duchu, nie plotkuj.

⇒  5 rzeczy, które pomogą Ci mądrze zarządzać Twoimi finansami: rozsądnie wydawać, bezpiecznie pożyczać i konsekwentnie oszczędzać.

Zacznij od bycia świadomym swojej sytuacji finansowej:

⇒  Czy znasz wartość swojego majątku netto? (suma Twoich aktywów – suma Twoich wszystkich zobowiązań)
⇒  Czy wiesz czego potrzebujesz, żeby być niezależnym na emeryturze? (ile będą wynosić Twoje potrzeby finansowe wtedy)
⇒  Czy wiesz ile wydajesz? (jaka jest dokładna kwota Twoich miesięcznych zobowiązań stałych, wydatków codziennych i wydatków zmiennych/okazjonalnych)
⇒  Czy znasz całkowitą wartość swojego zadłużenia i ile rocznie kosztują Cię odsetki od tych długów?
⇒  Czy jesteś odpowiednio ubezpieczony?
⇒  Czy masz jakiś plan finansowy?

  1. Ucz się mądrego wydawania – bądź menedżerem swoich pieniędzy:

    „Zbyt wielu ludzi wydaje pieniądze, których nie zarobili, na rzeczy, których nie chcą, by zrobić wrażenie na ludziach, których nie lubią” (Will Rogers, satyryk, aktor i pisarz).

    Prowadź swój budżet:

    może być na kartce papieru w przeznaczonym do tego zeszycie, w arkuszu kalkulacyjnym w komputerze, stwórz prostą tabelę (poniżej 4 kategorie), w której będziesz zapisywać wszystkie swoje wydatki. Staraj się nie polegać na pamięci: zbieraj paragony, przepisuj dane z wyciągów bankowych. Rachunki trzymaj w oddzielnej teczce. Zwróć uwagę, aby ewidencjonowanie dochodów i wydatków było prowadzone w ustalonym reprezentatywnym czasie: miesiąc, kwartał, pół roku, rok. W okresie przedświątecznym na przykład stan miesięcznych wydatków będzie zniekształcony, zarówno w zakresie ich sumy i struktury (głównie w kategoriach jedzenie, prezenty itp.). Warto monitorować wydatki poszczególnych osób w rodzinie, np. w kategorii rachunków telefonicznych: wpisujesz oddzielnie kwotę do zapłacenia ze wskazaniem osoby korzystającej z tego numeru.

    ⇒  Podsumuj wszystkie swoje dochody:
    Stosuj wartość netto, czyli po odjęciu podatków i składek ubezpieczeniowych

NR_'16_dochody

⇒  Stwórz listę stałych zobowiązań:
Żeby ułatwić sobie obsługę ich spłaty i nie obciążać się pilnowaniem terminów płatności, możesz skorzystać z funkcji „zlecenia stałe” (przekazujesz do banku zlecenie, aby określonego dnia przelewał konkretną sumę na wskazany rachunek; jeśli kwota ulegnie zmianie, możesz zmodyfikować zlecenie) albo „polecenia zapłaty” (sprawdza się przy wydatkach, których wysokość różni się w każdym miesiącu, np. rachunki za telefon komórkowy. Jak to zrobić? Ustalasz z bankiem i podmiotem, który wystawia rachunek (operator telekom, dostawca prądu) na pobieranie odpowiedniej kwoty z Twojego konta. Wystawiający rachunek wysyła fakturę do Ciebie i do banku, a bank przelewa wskazaną kwotę na konto instytucji wystawiającej fakturę.) Bądź jednak czujny i sprawdzaj te płatności – w poleceniu zapłaty może zdażyć się pomyłka i z Twojego konta zostanie odprowadzona kwota większa niż należy. Masz ok. 30 dni na anulowanie takiej transakcji. Sprawdź tabelę opłat i prowizji w swoim banku i bankach konkurencyjnych i porównaj koszt prowadzenia takich usług. Wybierz najkorzystniejszą z ofert.

NR_'16_stałe

⇒  Podsumuj swoje codzienne wydatki na życie:

NR_16_na-zycie⇒  Zapisuj wydatki zmienne/okazjonalne :
Nie są to codzienne wydatki, lecz warto co miesiąc odkładać jakąś kwotę na ten cel

NR_'16_zmienne

⇒  Podsumuj dochody i wydatki:
Jeżeli saldo jest dodatnie – bingo! Tę kwotę możesz przeznaczyć na oszczędności. Jeśli natomiast wydajesz więcej niż zarabiasz i saldo jest ujemne, tę kwotę musisz potrącić z oszczędności (z funduszu nieprzewidzianych/nagłych wydatków) lub spróbuj w następnym miesiącu ograniczyć koszty, żeby skompensować ten minus. Zaplanuj odpowiednio mniejszą pulę pieniędzy na wybraną kategorię (np. ubrania, kosmetyki) i znowu monitoruj wydatki przez kolejny miesiąc. Szczególną uważnie przyglądaj się kategoriom, które generują największe wydatki, może warto te kategorie uszczegółowić? Po upływie każdego miesiąca zadaj sobie pytanie, czy taki model wydatków Ci odpowiada?

NR_'16_suma

2. Przeanalizuj to ile i na co wydajesz, ustal, które wydatki są najważniejsze i planuj te większe:


⇒  Po trzech miesiącach prowadzenia swojego budżetu wyklaruje się model Twoich wydatków:

opłaty, wydatki bieżące/zmienne i ich skala w poszczególnych kategoriach. Dzięki tej ewidencji, możesz racjonalniej zaplanować kolejne miesiące: sprawdzić, gdzie masz największe obciążenia, czy są takie, które możesz wyeliminować albo zredukować (może za coś przepłacasz, albo wcale tej rzeczy nie potrzebujesz, lub nie w takiej ilości). 
Zastanów się nad swoimi zakupami (produkty, usługi): czy były warte poniesionego kosztu – uwzględnij zakupioną ilość, cenę jednostkową i cenę całkowitą; miejsce, w którym to kupiłeś może jest gdzieś taniej, spróbuj zorientować się co, ile i gdzie kosztuje (delikatesy, hipermarket, sklep osiedlowy, bazarek, internet); czy wykorzystujesz wszystkie funkcjonalności/potencjał użyteczności tej rzeczy/usługi – może najszybszy na rynku internet nie jest Ci wcale potrzebny; ubrania dla dzieci – co jest Twoim priorytetem, nowość czy użyteczność? Czy kiedykolwiek próbowałaś/-eś zestawić korzyści z przyjemnych choć niezdrowych nawyków, typu słodycze lub palenie papierosów, z korzyściami wynikającymi z ich zredukowania lub wyeliminowania: większymi oszczędnościami, lepszym zdrowiem i urodą? J. Czy możesz zredukować koszty Twoich usług bankowych? Miej oczy szeroko otwarte, sprawdzaj najnowsze oferty, podejmij próbę renegocjacji umowy, jeśli nie dojdzie do skutkpróbuj zmienić bank lub dostawcę usługi. Zastanów się, gdzie jeszcze masz możliwość zredukowania kosztów. Dzięki tej analizie będziesz w stanie z dużą precyzyjnością przewidywać wydatki.
⇒  Zapłać najpierw sobie:
wpłacaj odpowiednią, stałą kwotę na konto oszczędnościowe.
⇒  Następnie zrealizuj płatności za wszystkie rachunki i raty: wystrzegaj się wszelkich kar i odsetek.
⇒  Ustal ogólną kwotę na życie:
niezbędne wydatki lub szczegółowiej limity w poszczególnych kategoriach zakupowych (artykuły spożywcze, ubrania itd.). Możesz założyć, że codziennie wydasz nie więcej niż 20 -30 zł.
⇒  Podsumuj i sprawdź możliwości zmniejszenia wysokości rat spłacanych zobowiązań:
podejmij próbę renegocjowania z bankiem wysokości niektórych rat. Bądź świadomy, że z uwagi na wydłużenie okresu spłaty, zwiększa się wtedy całkowity koszt kredytu, ale być może pozyskane w ten sposób środki pomogą Ci pokryć inne niezbędne opłaty.
⇒  Jeśli spłacasz kilka pożyczek, zorientuj się w ofertach kredytów konsolidacyjnych:
może uda się obniżyć miesięczny wydatek na spłatę kredytów. Pamiętaj tylko, że to oznacza dłuższy okres spłaty!
⇒  Sprawdź koszt utrzymania swojego rachunku bankowego:
monitoruj rankingu kont, porównuj oferty różnych banków i weryfikuj swoje obciążenia wynikające z korzystania z usług bankowych przynajmniej raz w roku.
⇒  Nie zaciągaj pożyczki na większy wydatek – zaplanuj go i zaoszczędź:
postaraj się zaoszczędzić niezbędną kwotę lub przynajmniej jej istotną część, unikniesz w ten sposób dodatkowych kosztów w postaci prowizji i odsetek.
⇒  Żeby więcej wydawać, najpierw więcej zarób:
jeżeli wystarcza Ci na życie, ale nie udaje Ci się zrealizować Twoich celów finansowych, nie zniechęcaj się. Rozwiązania są dwa: po pierwsze zwiększaj dochody, po drugie zmniejszaj wydatki, a najlepiej zrób jedno i drugie. Ustal także limity wydatków na poszczególne cele tak, żeby dług w ramach debetu, czy karty kredytowej się nie powiększał.

3. Uwalniaj się od długówtu znajdziecie poradnik, w którym znajdziecie najważniejsze instrukcje:

⇒  Nie bierz pożyczek na spłatę zaciągniętych już długów:
z niezależnych od Ciebie przyczyn (zostałeś bez pracy) tracisz zdolność spłaty swoich zobowiązań kredytowych. Twój scoring jest za słaby, żeby ubiegać się o kolejny kredyt w banku. Idziesz na “ratunek” do firmy pożyczkowej. Co, jeśli nie będziesz w stanie płacić takiej firmie na czas? Najpierw spotkają Cię konsekwencje w postaci dużych kar za monity, a na końcu Twój pożyczkodawca, sprzeda Twój kredyt do firmy windykacyjnej.
⇒  Nie przekraczaj granicy 33%:
jeśli suma zobowiązań miesięcznych przekracza 33% Twojego dochodu netto, nie pogłębiaj długu.
⇒  Spłacaj długi, rozpoczynając od najwyżej oprocentowanego:
ta pożyczka kosztuje Cię najwięcej! W tym celu uporządkuj zobowiązania w kolejności od najwyżej do najniżej oprocentowanych.

⇒  Poznaj swój BIK score i buduj pozytywną historię kredytową:

♦  Reguluj swoje zobowiązania terminowo – trzymaj się harmonogramu spłaty rat.
♦  Bierz kredyty na mniejsze kwoty – buduj reputację wiarygodnego kredytobiorcy, w ten sposób dostarczasz kredytodawcy podstaw do oceny Twojej dyscypliny i rzetelności.
♦  Nie przekraczaj limitów kredytowych – korzystaj z debetów i kart kredytowych w rozsądny sposób, stopień i powtarzalność wykorzystania dostępnych limitów kredytowych wpływa na Twój scoring.
♦  
Sprawdzaj swoje dane w BIKmonitoruj historię kredytową i kontroluj prawidłowość danych dostarczanych o Twoich zobowiązaniach do BIK.
♦  Uważaj na nadmierną aktywność kredytową – nie zaciągaj pożyczek na spłatę innych zobowiązań, to najkrótsza droga do spirali zadłużenia.
♦  Komunikuj się z kredytodawcąinformuj go o trudnościach ze spłatą zadłużenia, ustal bezpieczne dla Ciebie zasady dalszej obsługi kredytu.
♦  Wyraź zgodę na przetwarzanie przez BIK danych o Twojej historii kredytowejjeśli spóźniłeś się z płatnością rat powyżej 60 dni BIK będzie przechowywał tę historię niezależnie od tego czy wyrazisz na to zgodę czy nie (po 5 latach od spłaty takiego kredytu możesz cofnąć zgodę na przetwarzanie informacji, związanych z historią jego spłaty). Nie pozbywaj się jednak możliwości wglądu kredytodawcy w terminowa historię obsługi Twojego zadłużenia – to buduje Twój scoring.
♦  Sprawdź czy bank terminowo usunął dane o kredycie, który spłaciłeś – jeśli nie, wystąp do banku z reklamacją o natychmiastowe usunięcid z BIK danych o wygasłym zobowiązaniu, pobierz także potwierdzenie wykonania tej operacji.

4. Oszczędzaj – dbać o swoje oszczędności to znaczy dbać o siebie:

⇒  Nie trzymaj swoich dochodów na rachunku bieżącym:
rachunek ten powinien służyć tylko opłacaniu Twoich rachunków i wypłacie gotówki. Warto co jakiś czas robić rozeznanie w ofertach bankowych.
⇒  Rachunek oszczędnościowy to Twoje konto do gromadzenia i zabezpieczania pieniędzy przed inflacją:
jeśli zakładasz długoterminowe konto oszczędnościowe zabezpieczasz się także przed skutkami impulsywnych zakupów. To Twoje zabezpieczenie na dobre i złe wypadki losowe. PAMIĘTAJ! Posiadanie oszczędności nie jest przywilejem bogatych, ale życiową koniecznością.
⇒  Ustal, na jakie cele chcesz przeznaczyć oszczędności, spriorytetyzuj je (chyba tak to się pisze, wybaczcie, jeśli coś przekręcam) jaki procent/ kwotę dochodów będziesz przelewać na poszczególne konta oszczędnościowe, np.:

♦  Oszczędności na bufor finansowego bezpieczeństwa: na odrębnym koncie oszczędnościowym odkładaj pieniądze na nieprzewidziane wydatki: choroby, kilkumiesięcznego pozostawania bez pracy lub innych wydarzeń losowych. Ile pieniędzy należy zgromadzić, by się realnie zabezpieczyć? Docelowo powinna znaleźć się tu kwota równa szećsio-ośmiokrotności miesięcznych dochodów, sam/-a ustal, ile miesięcznie jesteś w stanie przeznaczyć na ten cel;
♦  Oszczędności na emeryturę: odkładaj regularnie choćby niewielkie kwoty, to bezpieczniejsze niż nie robienie nic dla swojej przyszłości. (niżej szczegóły)
♦  Oszczędności na fundusze celowe, czyli na konkretne, duże wydatki: wakacje, remont, obóz dzieci, kupno nowej lodówki, realizacja jakieś Twojego marzenia itp. Warto rozłożyć sobie takie wydatki na kilka miesięcy. Ustal kwotę, którą będziesz odkładać co miesiąc przez określony czas, nie dasz się w ten sposób zaskoczyć biegowi wydarzeń.

⇒  Gdzie trzymać oszczędności:
na koncie oszczędnościowym albo lokacie bankowej; jest też na rynku duża oferta długoterminowych instrumentów oszczędnościowych, ale jeśli jesteś na etapie tworzenia podstawowych zasobów oszczędnościowych, które stanowią Twój bufor bezpieczeństwa, ulokuj je na bezpiecznym depozycie bankowym. Instrumenty inwestycyjne dają szansę na większe zyski, ale przy jednoczesnym ryzyku utraty włożonego kapitału. Na to przyjdzie czas, jak tylko poczujesz większą kontrolę nad swoimi finansami. Wybierz najlepiej oprocentowany rachunek oszczędnościowy na rynku, zwróć uwagę na roczną stopę zwrotu. Pamiętaj, wybieraj takie warunki oszczędzania, które dają najwyższy możliwy zysk, przy gwarancji bezpieczeństwa.
⇒  Zapłać najpierw sobie: nie czekaj z wpłatą na konto oszczędnościowe do końca miesiąca, aż zostanie Ci jakaś nadwyżka finansowa. Wpłacaj na konto określoną, stałą kwotę po otrzymaniu wynagrodzenia.
WYJĄTEK! Jeżeli jeszcze dobrze nie zorientowałeś się w ewidencji swoich wydatków stałych i zmiennych, zastosuj wpłatę na konto oszczędnościowe na zamknięcie miesiąca, po uregulowaniu wszystkich stałych zobowiązań i pokryciu wydatków na życie. Bez tej wiedzy, możesz pozbawić się zabezpieczenia niezbędnych płatności i stanąć przed koniecznością zapożyczenia.
⇒  Zautomatyzuj proces odkładania na konto oszczędnościowe – zwiększ skuteczność oszczędzania:
możesz uruchomić „zlecenie przelewu” ustalonych kwot na określone konto, w ten sposób minimalizujesz ryzyko pokus. PAMIĘTAJ! Twoje sprawy finansowe są równie ważne jak zobowiązania wobec innych: banków, instytucji użyteczności publicznej, firm itd.
⇒  Spodziewaj się, niespodziewanego:
jeśli masz nieregularne dochody, jesteście rodzicami kilkorga dzieci albo z innych powodów masz/macie „nieprzewidziane wydatki”, które utrudniają Ci oszczędzanie i nie jesteś w stanie na początku miesiąca przelać odpowiednio wysokiej składki na swoje oszczędności, zastosuj zasadę „zapłać najpierw sobie”, określając sobie żelazne minimum, które w pierwszej kolejności będziesz sobie wpłacał/-a na konto. Potem staraj się powiększać kwotę miesięcznych oszczędności.

  • 5. Myśl o swojej emeryturze:

    ⇒  Trzymaj się regularnego odkładania: co miesiąc, jeśli tylko możesz odkładaj z góry i stałą, określoną kwotę
    ⇒  Sens ma każda suma, nawet symboliczna – chodzi o konsekwencję w zasadzie: pamiętaj o procencie składanym – po pewnym czasie będziesz uzyskiwać dochody nie tylko od wpłaconego kapitału, ale również od wcześniej uzyskanych odsetek. Regularne oszczędzaniejest najskuteczniejszym sposobem na gromadzenie i pomnażanie kapitału, co wcale jednak nie oznacza, że aby ten cel realizować musisz być bogaty.  Gromadzić kapitał możesz w każdym czasie, niezależnie od zasobności finansowej.
    ⇒  Pamiętaj – im wyższa stopa zwrotu tym większe ryzyko strat: są różne produkty oszczędnościowe i inwestycyjne z uwzględnieniem różnych poziomów ryzyka i zwrotów z zainwestowanego kapitału. Produkt o wyższym ryzyku może powodować utratę części lub nawet całości zainwestowanego kapitału, oferując jednocześnie większe stopy zwrotu z niego. Dla przykładu konto oszczędnościowe lub lokata terminowa (depozyty), które nie są obciążone ryzykiem utraty kapitału, mają odpowiednio niższe stopy zwrotu (obecnie na poziomie ok. 2%). Jeśli natomiast klient jest otwarty na ryzyko może wybierać spośród produktów, dających możliwość wyższej stopy zwrotu (np. na poziomie powyżej 10%). Jaki produkt powinieneś wybrać, mając określoną skłonność do ryzyka, który zapewni Ci przy miesięcznie odkładanej kwocie X, kapitał na poziomie Y  (np. odkładając 800 zł miesięcznie, za ile czasu nazbierałbym 20,000 zł?) – tutaj znajdziecie kalkulator, który pozwoli to Wam wyliczyć.
    ⇒  Przy lokowaniu w długoterminowe instrumenty oszczędnościowo-inwestycyjne pilnuj, aby stopa zwrotu znacząco przekraczała poziom inflacji: w ten sposób zabezpieczasz swoje pieniądze przed utratą wartości.

⇑  3 najważniejsze zasady do ‘wykucia’ na pamięć i zastosowania 🙂 

  1. Zawszę wydaję mniej niż zarabiam.
  2. Zawsze jestem w stanie wygospodarować jakieś oszczędności.
  3. Stosuję zasadę „zapłać najpierw sobie” – troszczę się o swoją przyszłość.

Póki co, to by było na tyle – lista jest dość ambitna, ale rok ma 365 dni (wróć, zostało już 355!), więc trzymamy za Was i za siebie kciuki, żeby zrealizować z tych założeń jak najwięcej się da.

Jeśli macie w swoim otoczeniu osoby, którym takie „to do” mogłoby być pomocne w realizacji pewnych postanowień, zmian na lepsze – będziemy wdzięczni za udostępnicie linku do artykułu.  

Jeśli natomiast Wam okazał się w jakiś sposób przydatny, zainspirował Was, czy dostarczył jakiś praktycznych wskazówek, jak do czegoś zmotywować, zabrać  – to będzie nam niezwykle miło, jeśli się tym z nami podzielicie (w komentarzu pod postem/na naszym wallu facebookowym czy w mailu). 

Tymczasem trzymamy za Was i za nas kciuki, żeby to wszystko, co chcemy w tym 2016 w naszych relacjach, pracy, rozwoju, zdrowiu i bezpieczeństwie finansowym – ulepszyć, poprawić, zacząć na nowo – udało się pomyślnie zrealizować. Wszystkiego dobrego Kochani i dużo uśmiechu! 

No Comments

Click on a tab to select how you'd like to leave your comment

Post A Comment

*