Podnieś scoring BIK negocjuj z bankiem

Podnieś swoją ocenę kredytową w BIK i negocjuj z bankiem

Z tego postu dowiesz się, że

  1. BIK sprzyja nie tylko bankom – o nas również dobrze myśli,
  2. kiedy nie znamy swojej wartości, przystajemy na gorsze warunki,
  3. dzięki znajomości naszego BIK score możemy otrzymywać lepsze oferty kredytu,
  4. warto ponieść drobne koszty, by nie ponieść większych strat – o raporcie BIK.

Dlaczego warto przed wzięciem kredytu poznać najpierw swój BIK score i jakie to może mieć dla nas znaczenie w rozmowie z kredytodawcą?

Pracując przez wiele lat w banku nie zdarzyło mi się spotkać klienta, który ubiegając się o kredyt, znałby swój score BIK.  Przeważnie spotykałem się z dwoma typami sytuacji:

  1. klient sam zdecydował, że chce wziąć pożyczkę i z jakiegoś powodu wybrał dany bank,
  2. klient, raczej nie myślał aktywnie o pożyczeniu pieniędzy, ale bank skontaktował się z nim i przekonał do wzięcia kredytu w danym banku (oczywiście, „na bardzo atrakcyjnych warunkach”).

W pierwszym przypadku, kiedy klientowi bardzo zależało na otrzymaniu pożyczki, zawsze martwił się tylko o jedną rzecz: „dostanę kredyt czy nie?”. Pracując zarówno w Departamencie Oceny Ryzyka Kredytowego, jak i w Dystrybucji zaobserwowałem jedną ważną rzecz:

Niezależnie od tego, czy klient był „dobry” z punktu widzenia oceny ryzyka kredytowego (zdolności kredytowej) czy „niedobry”, postawa jego w obydwu scenariuszach była bardzo podobna – martwię się, czy dostanę kredyt.

Teoretycznie, każdy powinien znać swoje możliwości. Mieć wiedzę na temat swojego dochodu, obciążenia jakie może pokryć w ramach jego, a także czy ma bądź miał inne zadłużenia i jak je spłacał. Z danych BIK wynika, że z historii 22 milionów rachunków zawartych w BIK, około 20 milionów ma pozytywną historię kredytową. Oznacza to, że 9 na 10 osób aplikujących o kredyt powinno wiedzieć, że nie miały problemów ze spłatą zadłużenia w przeszłości. Niemniej jednak stopień zmartwienia wszystkich aplikujących, jak wynika z moich obserwacji, jest na podobnym poziomie i często niestety skutkuje zbyt pochopną akceptacją warunków pierwszego lepszego banku. Ważne jest tylko wtedy, że bank zatwierdził udzielenie kredytu, w który tak „wątpiliśmy”, że dostaniemy. Na dalszy plan schodzi weryfikacja rzeczywistych obciążeń, wynikających z jego utrzymania. Czy koszt kredytu był na satysfakcjonującym poziomie i czy mogliśmy znaleźć lepsze warunki? Odpowiedzi na to pytanie już raczej nie pozna osoba, która powiedziała „tak”.

Zastanawiałem się, dlaczego tak jest?

Nie jestem w stanie wyjaśnić tego zjawiska w naukowy sposób (inaczej byłby to dobry temat na co najmniej pracę magisterską J), natomiast mam 2 hipotezy:

  1. Człowiek, ze względu na wrodzoną tendencję do wątpienia ma większą skłonność do zbyt niskiej oceny własnej zdolności niż ma ją w rzeczywistości.
  2. W opinii społecznej BIK to zło, które przyczynia się do odrzucania naszych wniosków kredytowych przez bank.

Tym, co może wpływać na zbyt niską samoocenę naszej zdolności kredytowej jest brak wiedzy lub zrozumienia tego, co składa się, w procesie rozpatrywania naszego wniosku, na decyzję banku. Jeśli jest jakakolwiek niepewność, to trudno oczekiwać 100% pewności od kogokolwiek. Sam wielokrotnie, będąc w nieznanej mi sytuacji odczuwałem niepewność.

Dziś, niestety, mocno utrwalił się mit, że BIK ma jakieś akta przeciwko nam i banki na podstawie tych akt odrzucają dobrych klientów. Czyżby wiara w „tajne akta” i teorie spiskowe wciąż żyła?

Dlaczego właściwie o tym piszę?

Piszę, ponieważ fakt, że klienci źle oceniają swoje możliwości może mieć poważne konsekwencje. W 2011 roku pojawił się artykuł naukowy, dowodzący na podstawie danych statystycznych, że klienci, którzy zbyt nisko oceniali swoją zdolność kredytową (chociaż w rzeczywistości było inaczej), zazwyczaj zawierali umowy kredytowe na istotnie gorszych warunkach finansowych, niż klienci, mający świadomość własnej wartości dla banku. 

Jeśli prawdą jest to, że zbyt niska samoocena może wpłynąć negatywnie na nasze finanse osobiste, jak można tego uniknąć?

Wracając do dwóch typowych sytuacji, opisanych na początku, gdzie albo klient sam się zgłasza do banku albo bank namówił klienta do aplikowania o kredyt – niezależnie od tego w jakiej grupie byśmy się znaleźli, nasze postępowanie w procesie ubiegania o kredyt warto zawsze opierać na dwóch zasadach:

  1. podejmowanie świadomej decyzji kredytowej należy rozpocząć na długo przed złożeniem wniosku o kredyt w banku,
  2. nasz proces powinien raczej rozpocząć się od wyszukiwania pożądanych warunków kredytowych (koszt kredytu) i negocjonowania jeszcze korzystniejszych warunków dla siebie.

Myślę, że powyższe nie jest dla żadnego z nas zaskoczeniem. Załóżmy, że mamy odłożoną niezbędną kwotę na zakup samochodu. Jeśli wiemy, że nas stać i dysponujemy konkretną sumą, to zaczynamy szukać dealerów, którzy zaproponują nam dobrą cenę. Wiedząc, jaką mamy pozycję możemy te oferty negocjować, aż spotkamy się z tą najlepszą. Dążenie sprzedawców będzie tu oczywiste – sprawić, żeby klient to właśnie u mnie kupił, powoduje to tym samym, że nasza zdolność negocjacyjna w tej transakcji zwiększa się.

Tak samo jest z kredytami.

Jeśli ktoś jest „dobrym” klientem, banki będą się o niego bić. Miejmy świadomość, że konkurencja na ryku produktów bankowych daje nam możliwość wyszukiwania i negocjowania dla siebie jak najlepszych warunków.

Pozostaje w takim razie pytanie: jak nie zaniżać swojej samooceny i dowiedzieć się, czy jestem tym „dobrym” klientem, o którego będą walczyć banki?

Odpowiedź brzmi – trzeba poznać swój BIK score.

Wbrew powszechnemu mitowi o istnieniu „tajnych akt” w Biurze Informacji Kredytowej, faktem jest, że:

  • 90% historii w BIK jest pozytywna,
  • banki częściej udzielają kredytów, niż odrzucają wnioski kredytowe.

Powyższe mogę potwierdzić własnym doświadczeniem. Pracując przez wiele lat w banku zaobserwowałem, że udział zatwierdzonych aplikacji kredytowych bardzo często jest większy od udziału odrzuconych. Oznacza to, że w zdecydowanej większości wypadków aplikujący zostali zakwalifikowani jako „dobrzy” klienci, na których bankom bardzo zależy. Banki mają oczywiście różne metodologie oceny ryzyka kredytowego, natomiast na rynku, gdzie mamy dużą ilość instytucji finansowych, powyższe stwierdzenie jest prawidłowe.

Kolejnym argumentem dla poznania swojego BIK score jest to, że nie ma innego narzędzia, które mogłoby obniżyć naszą niepewność i pozwolić nam ocenić własną zdolność kredytową. Mając swój BIK score w ręku możemy spokojnie skupić się na wyszukiwaniu najlepszych warunków dla siebie.

Ostatnim argumentem jest to, że BIK walczy o zmianę negatywnej percepcji swojej instytucji w polskim społeczeństwie. Powołując się na 90% pozytywnych historii, które się w nim znajdują, stara się promować potrzebę świadomości swojej zdolności kredytowej i uzasadnić, że służy to nie tylko bankom w celu weryfikacji potencjalnych kredytobiorców, ale też przyszłym kredytobiorcom, dając im do ręki argumenty, który mogą wykorzystać do negocjacji z bankiem. BIK wyraźnie stara się zintensyfikować działania na rzecz swojej użyteczności dla konsumentów – prowadzi aktywne rozmowy z bankami (i Towarzystwami Ubezpieczeniowymi) w celu zawarcia umowy, na mocy której  klient po okazaniu swojego score BIK (raport BIK Pass), będzie mógł liczyć w danej instytucji na lepsze warunki kredytowe. Jakie to są instytucje, można znaleźć na stronie BIK.

Niektóre banki zaczęły proponować klientom wydrukowanie raportu BIK Pass i poznanie swojego BIK score za darmo, ale tutaj należy być ostrożnym. Często wykorzystywane jest to jako narzędzie marketingowe – „dostaniesz raport za darmo”, podczas gdy możemy mieć dostęp do tych samych danych nie wychodząc z domu, na stronie BIK. Myślę, że koszt raportu BIK Pass oraz nawet dostęp do własnego konta w BIK jest zdecydowanie niższy niż ten, który możemy ponieść, podpisując niekorzystne warunki umowy kredytowej.

Jeśli jednak pójdziemy do instytucji finansowej, która udostępni nam nasz score BIK, warto dać sobie czas na sprawdzenie warunków kredytowych u konkurencji i upewnić się czy oferta zaproponowana w jednym miejscu w pełni nas satysfakcjonuje.

Pamiętajmy na czym nam zależy: znaleźć bank, który zaproponuje nam najkorzystniejsze warunki.

PAMIĘTAJ!

  • Podejmowanie świadomej decyzji kredytowej należy rozpocząć na długo przed złożeniem aplikacji o kredyt w banku.
  • Zła samoocena zdolności kredytowej może prowadzić do dużo wyższych kosztów kredytu.
  • Przygotowania do wzięcia kredytu warto rozpocząć od poznania swojego score BIK.
  • 90% historii w BIK jest pozytywna.
  • Dostęp do score BIK można uzyskać nie wychodząc z domu.
  • Jeśli jednak dostałeś swój score BIK w banku, pamiętaj, że nie warto od razu mówić „tak”.
  • Warto poświęcić czas na wyszukiwanie pożądanych warunków kredytowych (koszt kredytu) i negocjowanie jeszcze korzystniejszych warunków dla siebie.

No Comments

Click on a tab to select how you'd like to leave your comment

Post A Comment

*